Dla niezorientowanych chodzi o komentarze pod notką http://infatuation-junkie.blog.onet.pl/Rodzaj-ludzki-nijaki,2,ID471642969,n
Właśnie mi się przypomniało, dlaczego nie przepadam za"polecaniem na głównej Onetu":) Nigdy nie nadziwię się wytworowi ludzkiemu, który zwie się trolling i osób, który swój czas przeznaczają na wytykanie ludziom ledwo zauważalnych błędów językowych czy gramatycznych co bawi mnie niezmiernie, bo NIE JESTEM POLONISTKĄ, więc śmiało mogą mnie w tej kwestii obrażac, bo idealna w składni nie jestem, a dziennikarstwa też nie ukończyłam:) Więc przypominam, usuwam komentarze nie wnoszące nic do dyskusji prócz prowokowania do złości i nienawiści, poprawienie mnie nie dotyczy w ogóle treści notki, a co nie jest pisane na temat nie chcę by zaśmiecało miejsce, gdzie inni zostawiają swoje cenne poglądy, uczucia, opinie i krytykę bardzo dla mnie cenne.
Może porównanie będzie to drastyczne i nieadekwatne, ale jestem w trakcie czytania (zabawne, że posądzało się mnie dziś też, że nie czytam wystarczająco:) "Dziewczyna w Zielonym Sweterku: Historia Ocalenia Krystyny Chiger" i nasunęła mi się pewna myśl. Natomiast, by się nie przejmowac takimi ludźmi, bo gdyby to porównac do zdarzeń sprzed kilku dekad to można dzisiejszy trolling nazwac formą represji. Ludzie nie cenią daru życia, jego wartości, dziś nie mierzy się nam pistoletem w głowę, przyjaciel nie wydaje przyjaciela na pewną śmierc po to by samemu przetrwac. Nienawiśc rodziła nienawisc i przemoc, to niestety nie zmieniło się do dziś. Tylko, że dziś nikt do Nas nie strzela, nic Nam nie grozi i zamiast to cenic, to wynajdujemy durne nowe formy nienawiści obrażające pamięc poległych w skutek nienawiści oprawców.
Więc Kochani zanim znowu zaczniemy się obrażac, to zastanówmy się czy warto sobie i innym psuc krew. Posądzono mnie dziś też o zazdrośc i nienawisc, tak, mam ją również w sobie wobec osób marnujących życie i kierujących je w inne strony, i tak, oceniam kierunek jaki obrali, tak jak i mnie się ocenia przez pryzmat tego, co piszę. Daję Wam tyle ile zechcę, to jak to zinterpretujecie nie należy do moich obowiązków:)ale buduje kolejne przemyślenia, za co serdecznie dziękuję i zapraszam częściej nawet do obrażania, bo jeśli ktoś myśli, że mnie czymś zniszczył, to właściwie w tym miejscu postawił fundament pod wybudowanie czegoś nowego:)
Właśnie mi się przypomniało, dlaczego nie przepadam za"polecaniem na głównej Onetu":) Nigdy nie nadziwię się wytworowi ludzkiemu, który zwie się trolling i osób, który swój czas przeznaczają na wytykanie ludziom ledwo zauważalnych błędów językowych czy gramatycznych co bawi mnie niezmiernie, bo NIE JESTEM POLONISTKĄ, więc śmiało mogą mnie w tej kwestii obrażac, bo idealna w składni nie jestem, a dziennikarstwa też nie ukończyłam:) Więc przypominam, usuwam komentarze nie wnoszące nic do dyskusji prócz prowokowania do złości i nienawiści, poprawienie mnie nie dotyczy w ogóle treści notki, a co nie jest pisane na temat nie chcę by zaśmiecało miejsce, gdzie inni zostawiają swoje cenne poglądy, uczucia, opinie i krytykę bardzo dla mnie cenne.
Może porównanie będzie to drastyczne i nieadekwatne, ale jestem w trakcie czytania (zabawne, że posądzało się mnie dziś też, że nie czytam wystarczająco:) "Dziewczyna w Zielonym Sweterku: Historia Ocalenia Krystyny Chiger" i nasunęła mi się pewna myśl. Natomiast, by się nie przejmowac takimi ludźmi, bo gdyby to porównac do zdarzeń sprzed kilku dekad to można dzisiejszy trolling nazwac formą represji. Ludzie nie cenią daru życia, jego wartości, dziś nie mierzy się nam pistoletem w głowę, przyjaciel nie wydaje przyjaciela na pewną śmierc po to by samemu przetrwac. Nienawiśc rodziła nienawisc i przemoc, to niestety nie zmieniło się do dziś. Tylko, że dziś nikt do Nas nie strzela, nic Nam nie grozi i zamiast to cenic, to wynajdujemy durne nowe formy nienawiści obrażające pamięc poległych w skutek nienawiści oprawców.
Więc Kochani zanim znowu zaczniemy się obrażac, to zastanówmy się czy warto sobie i innym psuc krew. Posądzono mnie dziś też o zazdrośc i nienawisc, tak, mam ją również w sobie wobec osób marnujących życie i kierujących je w inne strony, i tak, oceniam kierunek jaki obrali, tak jak i mnie się ocenia przez pryzmat tego, co piszę. Daję Wam tyle ile zechcę, to jak to zinterpretujecie nie należy do moich obowiązków:)ale buduje kolejne przemyślenia, za co serdecznie dziękuję i zapraszam częściej nawet do obrażania, bo jeśli ktoś myśli, że mnie czymś zniszczył, to właściwie w tym miejscu postawił fundament pod wybudowanie czegoś nowego:)